10 - 12 lipca 2004     Beskid Niski
pociągiem dojechalismy do Jasła skąd "nasz" autobus dowiózł nas do Krempnej
Przed cerkwią Jurek mówił o bogatej i tragicznej  historii tej Ziemi i jej mieszkańcach Łemkach ...
a w jej środku opowiedział o ikonostasie
dla wielu uczestników było to pierwsze,
tak bliskie, spotkanie ze światem cerkiewnym
a dla wszystkich pierwsze grupowe
zdjęcie na tle beskidzkiego  ikonostasu
na cmentarzu nad Krempną Marcin
przybliżył historię frontu wschodniego
I wojny światowej , Operacji Gorlickiej i licznych cmentarzy wojennych z tamtego czasu..
zeszliśmy trochę z naszej drogi
by obejrzeć cerkiew w Kotani
odpoczynek przed   cerkiewią w Światkowej Małej był też okazją do  beskidzkiej zadumy
lunch w Wyszowatce  i przejście przez
byłą wieś Długie
po noclegu w Radocynie
wyruszamy na beskidzie drogi
w Lipnej oglądamy cmentarz,
miejsce po cerkwi...
...Jurek przeczytał kilka wierszy
Iwana Rusenki i Petra Murianki
odpoczywamy z widokiem na Rotundę
i odwiedzamy grób Św.Maksyma Sandowycza
w Zdyni
w Ługu przygotowujemy na ognisku pyszny obiad beskidzki
a na deser kapela ludowa górali sądeckich z Brunar, gościnnie wystepujaca na Łemkowszczyźnie
  po obiedzie jedna grupa z Jurkiem i Sławkiem
przez Smerekowiec dotarła do wód wysowskich
  a druga z Marcinem przeszła przez Rotundę i Kozie Żebro
wieczór wysowski
12 lipca
odpust prawosławny na Górze Jawor
 
 
 
przez przejście turystyczne przekraczamy granicę słowacką
i wchodzimy na najwyższą góre Beskidu Niskiego, słowacki Busow (1001 mnpm)
a w Cigelce pijemy słowackie piwo
w blasku zachodzącego słońca, przed powrotem do domu śpiewamy beskidzkie piosenki